Historie od Doktora Norbetra – wstęp do świata erotyki!

[Głosów:3    Średnia:5/5]

historie erotykiCzłowiek jest chyba jedynym stworzeniem na kuli ziemskiej, który uprawia seks nie tylko dla celów prokreacyjnych, czyli utrzymania gatunku ludzkiego. Już od zarania dziejów homo sapiens, na wszystkie sposoby próbował urozmaicić sobie łóżkowe swawole. Choć w zamierzchłych czasach nie było jeszcze wibratorów, to jednak nasz praszczur, kombinował jak na przykład, przedłużyć penisa. Niestety, owe operacje przynosiły wówczas dość często marne efekty, a nawet prowadziły do kalectwa. Dość jednak tych, niezbyt miłych dla nas opowieści. Warto zastanowić się nad społecznymi konsekwencjami, tych jakże ważnych dla nas stosunków.

Już Freud w swoim „Wstępie do psychoanalizy”, napisał: „ Należałoby przecież przypuszczać, że nie podlega wątpliwości, co należy rozumieć przez słowo seksualizm. Przede wszystkim seksualizm, jest czymś nieprzyzwoitym, czymś o czym mówić nie należy.Znakomity, austriacki psychoterapeuta dotknął, jednej z najważniejszych naszych psychicznych bolączek, które zarówno większość religii, jak i ludzi pełnych pruderii, często nieszczęśliwych, wynosiło na swych sztandarach walki z seksem. Nie wolno o nim mówić , pisać i pokazywać , bo to jest GRZECH. Za to w zakamarkach alkowy – można robić wszystko… Jak powiadała babcia mojego kolegi, kiedy wieczorem kładł się spać – „Zygmuś, pamiętaj, rączki mają być na kołderce!” Niektórzy ortodoksi szli dalej- trzeba zakazać nawet myślenia o seksie. A przecież wszelkie sprawy związane z seksualizmem, powstają w głowie człowieka. Marzenia, myśli, sny, to wszystko rodzi się w naszym mózgu! Nic więc dziwnego, iż w historii ludzkości bywało tak, iż wielu osobników mówiło co innego, a absolutnie odwrotnie postępowało. Jest to jakaś odmiana psychicznego rozdwojenia, co kończyło się często tragicznie.

Wspominam o tym, ponieważ uważam, iż szczególnie o tak intymnych sprawach jak seks, należy mówić bez pruderii, ale szczerze, byle nie wkraczało to na ekstremalne tory, kończące się nieraz pornografią. Jak powiadali starożytni filozofowie – należy postępować z umiarem!. Nie zawsze to się udaje, szczególnie w młodym wieku, choć i nieco starszym można by coś tam zarzucić. Stąd aktualne jest nasze staropolskie powiedzenie- „znaj proporcjum, mości panie”.

Przeczytaj również:  KAMASUTRA – gra dla długodystansowców (część 2)

Jest to szczególnie ważne w sprawach seksu, gdzie jak wiadomo możliwości człowieka, mają określoną granicę, którą nieraz można przekraczać , o czym będę pisał w dalszych częściach tego mini traktatu o erotyźmie, seksuologii i ich wpływie na naszą kondycję, przede wszystkim psychiczną, nie wyłączając również samopoczucia fizycznego. Nie uważam się za wyrocznię w kwestiach szeroko pojętej erotyki i jej pochodnych, stąd zapraszam do podzielenia się swymi doświadczeniami, pomysłami, pytaniami, na które w miarę moich możliwości postaram się odpowiedzieć. Jestem przekonany, iż tylko poważne traktowanie tej jakże ważnej dla kondycji psychicznej i fizycznej człowieka sfery, może pomóc wielu ludziom.

Sponsorem serii jest:

sexshop Bydgoszcz