Efekt idealnej cery – makijaż twarzy kosmetykami Pierre Rene

[Głosów:3    Średnia:5/5]

Nieskazitelna, gładka i rozświetlona cera, to marzenie każdej z nas. Niestety nie wszystkie kobiety zostały nią obdarzone z natury. Najczęściej piękny wygląd cery wymaga sporego wysiłku. Oczywiście podstawą jest prawidłowa pielęgnacja, czyli nawilżanie i regularne peelingi. To jednak nie wszystko co możemy zrobić. Dobrą pielęgnację warto wspomóc odpowiednim makijażem twarzy, który zakryje niedoskonałości, optycznie wygładzi i rozświetli skórę. Dziś podpowiadamy, jak uzyskać efekt idealnej cery przy pomocy kilku produktów do makijażu twarzy marki Pierre Rene.

Rozświetlająca baza pod makijaż

Podstawą dobrze wykonanego makijażu jest odpowiednia baza. Jeszcze przed nałożeniem podkładu warto zadbać o to, aby prawidłowo przygotować naszą skórę. Dobrze jest użyć bazy pod makijaż, która sprawi, że podkład lepiej się rozprowadzi, a cera będzie wygładzona i bardziej jednolita. Do tego celu wybraliśmy bazę rozświetlającą Pierre Rene, która świetnie się sprawdziła. Jest to baza sylikonowa, na której podkład utrzymuje się wiele godzin, a cera wygląda na zdrowszą dzięki drobinkom odbijającym światło. Ten kosmetyk świetnie sprawdzi się szczególnie pod cięższe i mocniej kryjące podkłady.

Kryjący podkład do twarzy

Wśród kobiet są zarówno zwolenniczki kryjących, nieco cięższych podkładów, jak i tych lekkich o niewielkim kryciu. Wiele zależy od rodzaju naszej cery, jej stanu oraz ilości przebarwień. Zdecydowanie bardziej pożądane są jednak podkłady kryjące, bo to właśnie dzięki nim cera jest gładka i nieskazitelna. Jednym z mocniej kryjących i najbardziej długotrwałych podkładów które możemy kupić w drogeriach jest podkład Pierre Rene Skin Balance Professional. Produkt ten jest znany ze swoich właściwości kryjących. Przetestowaliśmy go na własnej skórze i rzeczywiście efekt jest świetny. Podkład już po nałożeniu jednej cienkiej warstwy zakrywa wszelkie przebarwienia i zaczerwienienia na skórze . Nie ma potrzeby dokładania kolejnych warstw, ani tuszowania newralgicznych miejsc za pomocą korektora. Produkt zastyga na twarzy dość powoli, dlatego mamy czas na jego precyzyjne rozprowadzenie. Podkład ma piękne krycie i zapewnia naturalny wygląd na skóry.

Pierre Rene Skin Balance Professional nr 21

                                                                   Pierre Rene Skin Balance Professional nr 21

Idealnie zmatowiona cera

Kolejnym etapem do uzyskania ujednoliconej, idealnej cery jest jej przypudrowanie. Ostatnio dużą popularnością cieszą się sypkie pudry ryżowe. My także postanowiliśmy wypróbować jeden z tego typu kosmetyków. Był to sypki puder ryżowy  Pierre Rene. Wielu kobietom trudno jest się przekonać do sypkich pudrów z obawy, że spowodują one na twarzy nieładny efekt pudrowości. Ten puder takiego rezultatu nie daje. Jest całkowicie transparentny, bardzo drobno zmielony, a efekt jaki  za jego pomocą uzyskujemy to bardzo ładny mat. Wystarczy użyć odrobinki, żeby zmatowić całą twarz lub wklepać go puszkiem, czy gąbeczką jedynie w strefę T. Z ilością pudru lepiej nie przesadzać, żeby uniknąć nienaturalnego efektu płaskiego matu. Ważne jest też, aby nie dokładać kolejnych warstw w ciągu dnia, ponieważ to nigdy nie wygląda dobrze.

Przeczytaj również:  Olejowe czyszczenie twarzy, czyli co warto wiedzieć o metodzie OCM

Kremowy róż do policzków w kolorze maliny

Kiedy cera jest już ujednolicona i odpowiednio zmatowiona, dobrze jest nadać jej trochę świeżości. W tym celu idealnie sprawdzi się róż do policzków, który doda skórze blasku i sprawi, że będzie wyglądała zdrowo. Aby uzyskać delikatny efekt świeżego rumieńca warto sięgnąć po róż w kremie. Nas bardzo zaciekawił produkt Pierre Rene 2 w 1 błyszczyk & róż. Postanowiliśmy sprawdzić jego właściwości zarówno na policzkach, jak i na ustach. Nasz kolor to 02 Intense Raspberry. Nazwa jest jak bardzo trafiona, ponieważ kolor to piękna intensywna malina. Na policzki najlepiej jest nakładać go w niewielkiej ilości. Łatwo jest przesadzić z ilością, ze względu na jego świetną pigmentację. Do aplikacji idealny będzie pędzel duo fiber, mokra gąbeczka lub po prostu palce. Jeśli chodzi o zastosowanie go jako błyszczyka do ust, to trzeba przyznać, że zaskakująco długo się utrzymuje. Nie jest mocno błyszczący i wygląda bardzo naturalnie. Na ustach nie widać warstwy kosmetyku, ale lekko transparentny i zarazem intensywny kolor.

Rozświetlacz

Ostatnim krokiem, który chyba każda z nas uwielbia jest rozświetlacz. Nic tak nie dodaje cerze blasku i świeżości, jak puder rozświetlający. Ten który dziś przetestowaliśmy to Highlighting Powder Pierre Rene. Występuje on w jednym kolorze. W opakowaniu wygląda na ciepły odcień beżowo – brzoskwiniowy, natomiast na skórze daje dość chłodny efekt rozświetlenia. Nie ma w sobie brokatowych drobinek, co jest jego ogromny plusem. Puder jest naprawdę ogromny (aż 21 gramów), a do tego wypiekany, dlatego posłuży nam bardzo długo. Rozprowadzając go na szczyty kości jarzmowych, grzbiet nosa i łuk kupidyna uzyskamy przepiękny efekt rozświetlenia. W dziennym makijażu dobrze jest użyć tylko odrobinkę rozświetlacza, aby efekt był naturalny. Jeśli nasz makijaż ma być w wersji typowo wieczorowej, możemy pokusić się o bardziej intensywne rozświetlenie.

Za pomocą zaledwie czterech opisanych kosmetyków możemy wyczarować rozświetlający makijaż z efektem idealnej cery. Wbrew pozorom taki właśnie efekt da nam kryjący podkład, którego cienka warstwa spowoduje całkowite ukrycie wszelkich mankamentów na naszej skórze. Kluczem do uzyskania nieskazitelnego wyglądu cery jest nakładanie bardzo cieniutkich warstw kosmetyków o dobrzej pigmentacji. W ten sposób ukryjemy niedoskonałości, a poprzez nałożenie rozświetlacza i kremowego różu makijaż nadal będzie wyglądał lekko i świeżo.