„Czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?” – o tradycji pierścionków zaręczynowych

[Głosów:3    Średnia:5/5]
Zaręczyny to wyjątkowy moment. Dla mężczyzny, proszącego o rękę jest to duży stres i ogromna ekscytacja – przyjmie, czy odmówi? Dla kobiety z kolei, to moment ogromnego wzruszenia i zaskoczenia. Nawet, jeżeli związek trwa już wiele lat i można się było spodziewać, ze prędzej czy później On się Jej oświadczy, to zaręczyny nie tracą na ważności. Skąd jednak wzięła się tradycja wręczania pierścionka symbolizującego nadchodzące małżeństwo?

Nieco mniej romantycznie, niż mogłoby się wydawać…

W Polsce zwyczaj zaręczania się nastąpił w czasach nowożytnych. Początkowo, nazwa brzmiała zrękowiny. Był to zwyczaj polegający na zawieraniu przedślubnej umowy. To, co było w niej najbardziej istotne, to połączenie majątku małżonków. Uczucia? Cóż, wówczas podejście do związku małżeńskiego było nad wyraz pragmatyczne. Jeśli przy okazji ślubu, małżonkowie darzyli się uczuciem, był to raczej łut szczęścia, niż podstawa do małżeństwa. Same zaręczyny organizowane były przez swatów – specjalistów w dziedzinie dobierania „drugiej połowy”. Zaś stateczną decyzję o małżeństwie podejmowali rodzice panny młodej.

W XIX-wiecznej Polsce, kultywowany był z kolei zwyczaj, gdy kawaler prosił o rękę ojca swojej wybranki. Nie były to zaręczyny, cechujące się przyrzeczeniem sobie małżeństwa, a oświadczyny, będące oświadczeniem o chęci wstąpienia w związek małżeński. Tym razem, udział uczuć w procesie zawierania małżeństwa miał już nieco większe znaczenie. Nadal jednak, to nie młodzi decydowali i tym, czy ślub się odbędzie czy nie, a właśnie w decyzji przyszłego teścia leżało być albo nie być małżeństwa młodej pary.

Było to jednak wydarzenie wyjątkowe. Jeżeli młody kawaler uzyskał pozytywną odpowiedź na swoje oświadczyny, wówczas organizowano parze zaręczyny. Zwykle, wydarzenie miało charakter wystawny, w otoczeniu najbliższych z rodziny, przyjaciół oraz znajomych. Zawsze organizowano je w porze obiadowej w domu panny młodej. W czasie zaręczyn odbywał się ceremonialny rytuał, podczas którego para narzeczonych oficjalnie składała przyrzeczenie chęci zawarcia małżeństwa. Polegał on na wymianie pierścionków zaręczynowych. Tak – oboje z narzeczonych otrzymywali pierścionki. Panna młoda otrzymywała pierścionek zaręczynowy z białym kamieniem. Miał to być symbol szczęścia i powodzenia. Pan młody wkładał pierścionek na serdeczny palec lewej ręki. W rewanżu, panna młoda zakładała przyszłemu mężowi sygnet lub także pierścionek, co kończyło rytuał i było jednoznaczne i zobowiązujące do zawarcia związku małżeńskiego.

Przeczytaj również:  Odkryj swoją drogę z nową kolekcją YES Compass

Ewolucja pragmatyzmu w romantyzm

XX wiek zmienił na dobre dawne zwyczaje i tradycję zaręczyn. Dziś oświadczyny i zaręczyny są traktowane jako tożsame. Odbywają się one w różnych okolicznościach. Kawaler prosi swoją dziewczynę o rękę w oprawie takiej, jaką oboje uznają za romantyczną lub jaką przynajmniej on za taką uznał. Pierścionek wręczany jest albo na osobności albo w towarzystwie przyjaciół lub rodziny albo podczas ważnego dla pary wydarzenia. Ile par, tyle pomysłów na aranżację tego wyjątkowego dnia.

A co z biżuterią? Ta kwestia również jest znacznie bardziej dowolna, niż bywało niegdyś. Pierścionki zaręczynowe to zarówno pierścionki srebrne, jak i pierścionki złote. Pierścionki z brylantem i pierścionki z cyrkoniami. Wszystko zależy od możliwości i preferencji młodej pary.

Modne pierścionki zaręczynowe znajdziesz pod linkiem: https://aniakruk.pl/pierscionki/pierscionki-zareczynowe.html.