Jesienna stylizacja paznokci z metalicznymi pyłkami

[Głosów:7    Średnia:3.9/5]

Nasza dzisiejsza stylizacja przypadnie do gustu tym, którzy lubią metaliczne efekty na paznokciach. Jeśli pokochałaś efekt chameleon za jego blask i tysiące mieniących się kolorów, to powinnaś wypróbować nowe pyłki od Pierre Rene. Nas ich magia totalnie zauroczyła.

Pyłki do paznokci pięknie wyglądają praktycznie na każdym kolorze lakieru. Szczególnie jednak prezentują się na ciemnych odcieniach. To one wydobywają z nich największą głębię. To właśnie dlatego nasza dzisiejsza stylizacja z pyłkami została wykonana na bazowym kolorze bardzo ciemnego wina.

Oczywiście pierwszym krokiem do naszego manicure było opiłowanie paznokci i przygotowanie płytki do malowania. Następnie wszystkie paznokcie zostały przetarte cleanerem i dokładnie pokryte bazą hybrydową oraz utrwalone pod lampą. Pod stylizacje z pyłkami, które wymagają użycia dry topu dobrze jest zastosować twardą bazę. Dzięki temu lakier pod dry topem nam nie popęka.

Teraz na wszystkie paznokcie nakładamy dwie warstwy koloru bazowego. W naszej stylizacji jest to kolor ciemnego wina. Obie warstwy utrwalamy pod lampą. Następnie sięgamy po dry top, czyli top hybrydowy bez warstwy dyspersyjnej. Tylko on zagwarantuje efekt paznokci jednolicie pokrytych metaliczną poświatą. Paznokcie, w które chcemy wetrzeć pyłki pokrywamy tym właśnie topem, a na resztę możemy nałożyć zwykły top coat hybrydowy z warstwą dyspersyjną. My użyliśmy dry topu na wszystkie paznokcie, ponieważ bardzo podoba nam się błysk, który nadaje paznokciom. Jest to dry top z Pierre Rene, którego połysk jest wyjątkowo intensywny. Topy bez dyspersji warto jest potrzymać pod lampą trochę dłużej, szczególnie jeśli nie mamy pewności co do mocy swojej lampy. Dobrze jest podwoić czas utwardzania dla pewności, że warstwa topu jest odpowiednio utrwalona.

Po nałożeniu topu czekamy kilka minut i zaczynamy wcierać wybrane pyłki za pomocą pacynki. Jeśli zaczniemy wcierać je natychmiast po wyjęciu dłoni z lampy, efekt może być matowy, dlatego lepiej dać paznokciom chwilkę czasu. Pyłek wcieramy równomiernie w całą płytkę i na koniec omiatamy palec miękkim pędzelkiem, żeby pozbyć się jego nadmiaru szczególnie w okolicach skórek. Obie nowości z Pierre Rene bardzo nam się spodobały i trudno było zdecydować się na jedną z nich, dlatego postanowiliśmy użyć pyłku North Lights oraz Prismatic. Jeden i drugi doskonale nadaje się do jesiennych stylizacji i przepięknie błyszczy. Tak powstałą gładką taflę koloru pokrywamy dokładnie topem, najlepiej dwukrotnie, aby przedłużyć trwałość manicure. Paznokcie są już gotowe i przepięknie mienią się w zależności od światła.

Przeczytaj również:  Sweterkowe paznokcie na jesień - jak je zrobić